Tradycyjne, góralskie klimaty przywitały mnie już dzień wcześniej, bo tak też przyjechałem na uroczystość Marty i Artura. Oscypki, kierpce i oczywiście widok z pokoju na Tatry czyli pełen relaks :)
Cóż jednak zrobić jak jeden dzień to za mało na nacieszenie się urokami naszych najwyższych gór? Zostać dłużej :) No i tak też zrobiłem. Kilka dni pieszych wycieczek zaowocowało starciem trampek, bo któż przewidział że tak zakończy się „cywilna” wyprawa na południe Polski ;)
Oczywiście to wszystko po pracy :) A jak było u Marty i Artura? Kliknijcie „czytaj dalej” ;)))

Chociaż Anie i Krzyśka dzieliły od ich cudownej uroczystości jeszcze 2 gorące lata podpisali ze mną umowę nijako w hurcie – razem z siostrą Ani – Małgosią ;) (materiał z tamtego wesela >> klik klik << )
I zanim zjawiłem się w ich domu w dniu ślubu w pewnym sensie niespodziewanie (no tak, bo np. kosmetyczka miała wypadek i nie dojechała ;) ) zdążyliśmy się wcześniej już poznać.
W każdym razie więcej niespodzianek nie było i wszystko wyszło doskonale. Nawet zdjęcia ;)
Zapraszam.
1 comment
Długo nic nowego nie było, ale nie dlatego że nie było nic co by mogło być, a dlatego że tych „byciów” za dużo było ;)
W publikowaniu moich zdjęć uprzedził mnie nawet bridelle na którym to właśnie zdjęcia Oli i Maćka miały swoją premierę, więc chcąc nie chcąc musiałem odświeżyć własne podwórko :)
no comments
Bardzo kolorowo w ostatnich wpisach więc dla równowagi 3 zdjęcia w czarno-białym „kolorze” ;)
no comments
Kontynuując zapowiedzi Karolina i Marcin.
Tłuczenie szkła, rzucanie telewizorami – dla nich to niestraszne. Dziś dla podsycenia ciekawości spokojnie, ale już wkrótce na moim blogu pełna demolka. Nie próbujcie tego w domu!

no comments


1 comment